Moje ulubione kwiaty . Na razie mam różowe, białe i czerwone.
Pochodzą z Azji i Chin. Jest ich ponad 35 odmian. Wszystkie pięknie pachną. Ostatnio na weselu u chrześniaczki piwoniami ustrojone były stoły i panna młoda miała z nich bukiet- są symbolem powodzenia, szczęścia, dostatku.
Piwonie
Byliny.
Stanowisko - słoneczne - do pięknych kwiatów potrzebują słońca.
Ziemia - lubią glebę żyzną , dość przepuszczalną , nie tolerują gliny. Odpowiedni dla nich odczyn gleby to średniokwaśny (pH 5-6). Najlepiej pod krzaczek wysypać korę ,aby ziemia była wilgotna.
U mnie ściółką jest ścinana trawa zmieszana ze skorupkami od jajek.
Nie zawsze kwitną od razu po posadzeniu , u mnie przez rok wzmacniały się ,dopiero na drugi rok zakwitły. Nie lubią częstego przesadzania , dopiero jak będzie słabiej kwitła jest na to odpowiednia pora.
Bardzo lubią odwiedzać je mrówki dla słodkiego soku na pączkach .
Kwiatostany mają ciężkie, dlatego lepiej zrobić im podpórki na czas kwitnienia.
W czasie suszy trzeba podlewać ,aby ślicznie zakwitły .
Czas sadzenia - do końca września.
Głębokość sadzenia - nie za głęboko ,bo nie będzie kwitła -najlepiej posadzić w ten sposób ,aby
oczka z których wyrosną pędy, znalazły się 3-5 cm pod ziemią. Do wykopanego dołka dodać obornika i wymieszać ziemię -w tak przygotowane miejsce wsadzić karpy piwonii.
Rozmnażanie - co kilka lat piwonię trzeba przesadzać - przeważnie robię to co 7 -8 lat. Najlepszy czas na przesadzanie to sierpień- wrzesień. Po wykopaniu karpy i oczyszczeniu z ziemi -ostrym nożem podzielić ją na kilka mniejszych ,tak aby każda karpa miała 3-4 pąki .Odcięte powierzchnie karp zasypuję węglem drzewnym. Od razu przesadzam na nowe miejsce.
Na zimę -usuwam uschnięte liście obcinając je u nasady -nie wolno wyrywać ,bo można uszkodzić karpy. Zasypuję liśćmi lub przykrywam gałązkami iglaków. Na wiosnę po przymrozkach -delikatnie odkrywam miejsce, gdzie są posadzone.
Nawożenie - podlewam obornikiem, jeśli nie mam to nawozem dla roślin kwitnących. Na wiosnę raz, potem przed wytworzeniem pąków drugi raz i po kwitnięciu -trzeci .
Do domu - zrywam kwiaty jeszcze niezbyt rozkwitnięte , aby dłużej się nimi cieszyć. Zawsze należy zostawić jak najwięcej liści, aby roślina zdołała się wzmocnić przed kolejny sezonem .
Pielęgnacja piwonii po przekwitnięciu
Po przekwitnięciu piwonii ważne jest, aby usunąć nasienniki. Dzięki temu roślina skupi się na magazynowaniu energii w korzeniach, co wzmacnia je i sprzyja rozrostowi karpy. Jeśli chcesz przyciąć liście, poczekaj do początku jesieni, gdy zaczną żółknąć. Wczesne cięcie może osłabić roślinę. Po cięciu warto związać rośliny, aby liście nie leżały na ziemi, co chroni przed gniciem, zwłaszcza po deszczach.
Podlewanie piwonii po przekwitnięciu jest równie istotne. Choć niektórzy uważają, że już nie potrzebują wody, regularne podlewanie jest kluczem, szczególnie podczas letnich upałów. Gleba powinna być wilgotna, ale nie mokra. Ściółkowanie ogranicza parowanie wody i utrzymuje niższą temperaturę podłoża.
Nie zapomnij o nawożeniu! Po przekwitnięciu piwonie potrzebują fosforu i potasu, które wzmacniają korzenie i przygotowują roślinę do zimy. Nawożenie najlepiej przeprowadzić zaraz po kwitnieniu i na początku jesieni. Unikaj azotu latem, ponieważ pobudza wzrost liści, co nie jest pożądane. Spulchnianie gleby pozwala korzeniom lepiej przyswajać składniki odżywcze, ale rób to ostrożnie, aby ich nie uszkodzić.
Dzięki tym prostym krokom, Twoje piwonie będą gotowe na kolejny sezon pełen kwiatów!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz